Strona główna Przewodnik po stronie Rejestracja i logowanie Nasza społeczność Terminarz Muskie.pl Pliki do zaladowania Noty prawne Pytania i odpowiedzi Wyszukaj w muskie.pl Adresy, nazwiska, kontakt
 
Wędkarstwo Podysdkutuj o wędkarstwie Galeria Fotograficzna dla wędkarzy Wędkarskie pamiętniki Sklep wędkarski Muskie Internet wędkarski
 
 
Rady dla nowicjuszy Wędkarstwo spławikowe Wędkarstwo gruntowe
Wędkarstwo spinningowe Wędkarstwo muchowe Wędkarstwo podlodowe
Ryby spokojnego żeru Ryby drapieżne Ryby krainy pstrąga
Przewodnik po łowiskach Porady taktyczne Fortele i tricki
Warszatat wędkarski Przynęty narozmaitsze Sprzęt i wyposażenie
Wędkarskie reportaże Publicystyka wędkarska Nasze próby literackie
Najnowsze informacje Impresy wędkarskie Strony reklamowe w Muskie.Pl
 
Kultowe woblery na szczupaki Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Autor: Jacek Jóźwiak   
Opowiem o dwóch przynętach, o których słyszeli najstarsi wędkarze i o których przeczytać było można (przynajmniej o pierwszej z nich) już w "Wędkarstwie jeziorowym" Tadeusza Andrzejczyka. I choć od tamtej pory minęło już kilka dziesiątków lat, to oba wzory wciąż zajmują poczesne miejsce w pudełkach jeziorowych łowców szczupaków...
Spinning

... i do dnia dzisiejszego są produkowane i do obecnej chwili naśladowane przez większość domorosłych producentów woblerów.

Na oba łowi się szczupaki - tak jak przed trzydziestu laty, oba są też wzorcem myślenia o przynęcie spinningowej nie jako o czymś, co ma być ściągane, ale o stosowaniu odpowiedniej przynęty w odpowiednich sytuacjach i na odpowiednich wodach...

ABU HI-LO

To te woblery odkrył Tadeusz Andrzejczyk dla polskich wędkarzy. To te woblery robił przed kamerami TVP Adam Słodowy i właśnie one doczekały się największej liczby "rysunków technicznych" w "Wiadomościach Wędkarskich". Jestem ciekaw, kto z Czytelników nie kojarzy tej nazwy... Może najmłodsze pokolenie, które może kupić praktycznie wszystko i praktycznie z całego świata - bez znajomości w marynarce hadlowej, liniach lotniczych i kolejowych czy bez pośrednictwa Pewexu (dla młodszych - była taka firma, w której kupowało sie towary zagraniczne za dolary lub bony - Jezu, co to był za twór!).

Ale nawet jeśli nazwa komuś z niczym się nie kojarzy, to przecież kształt z obrazka poniżej musi...

... podobnie zresztą jak tępawe kotwice, w które woblery te były zaopatrywane. ABU, kiedy było jeszcze szwedzkie, szalało na punkcie malowania, rozmaitych wielkości, wzorów (były też Hi-lo dwuczęściowe, a nawet istniał model złożony z 3 częśc). A kolorów? Do oporu - były nawet organizowane w szwedzkiej prasie wędkarskiej konkursy na amatorskie kolorki i niektóre z nich uhonorowane zostały nie tylko nagrodą, ale wdrożone do produkcji...

Na czym polegała (polega zresztą do dnia dzisiejszego) niezwykłość tej przynęty? Ano w możliwości ustawiania steru wg życzenia spinningisty. Woblery to była - i jest do dnia dzisiejszego - droga przynęta. W spinningowych pudełkach ABU Hi-lo było na ogół samotnikiem, no, może miało jednego towarzysza czy dwóch, jak ktoś był zamożny i zdesperowany. Wobler musiał więc byc uniwersalny i umożliwiać obłowienie jeziora w każdych okolicznosciach.

I, jak widać na rysunku poniżej, umożliwiał penetrację każdej osiągalnej głębokości w zależności od ustawienia uchylnego, metalowego steru, mocowanego na dokręcane śrubki.

ABU Hi-lo

Angielskie napisy od lewej:
• Powierzchniowe podskakiwanie • Płytko • 1/3 głębokości • Połowa głębokości • Głęboko • Bardzo głęboko

Woblery były pływające, mocno wyporne, co nawet przy nastawieniu steru na Very deep zapewniało im kolebiącą się, prowokująca akcję. Osiągały głębokość - w zależności od długości - od niespełna 2,5 m po 6 m.

Znam kilku wędkarzy, którzy po stracie pojedynczego Hi-lo zrobią wszystko, by w pudełku zagościł następca. Teraz nie jest to takie trudne jak przed laty, bowiem mozna Hi-lo kupić nawet przez internet.

BIG S Shakespeare'a

To także historia i dzień dzisiejszy zarazem. Wyporny, wykonany z plastiku, o idealnym do dalekich rzutów kształcie i niesamowitej, myszkujacej akcji. To pierwszy, masowo produkowany wobler z grzechotką. Słynny Big S japońskiej firmy (o jakże japońskiej nazwie) Shakespeare. Najlepszy w historii wedkarstwa wobler na początek sezonu. Jak bowiem wiadomo, szczupaki, także te bardzo duże, uwielbiają przyczaić się w grążelach, grzebieniach i innych liściach lotosu, zanim te jeszcze osiagną powierzchnię wody.

Big S

W Europie nie bardzo przyjęły się amerykańskie techniki łowienia powierzchniowego. Wobler to ma być wobler i zanurzać się pod wodę. Kiedy więc wędkarze otrzymali pierwsze Big S, ktore przy wolnym prowadzeniu zanurzają sie na 20, a przy szybkim na 60-70 cm, oszaleli zupełnie jak na punkcie ABU Hi-lo

Na dodatek kształt, akcja, a także fakt, że woblery po zatrzymaniu zwijania linki, wyskakiwały na powierzchnie jak wielki bąbel powietrza - pasowały szczupakom jak żadna przynęta dotąd.

Na podstawie autorskiego kształtu Big S powstało do dzisiaj - i wciąż powstaje - dziesiątki wzorów pękatych i niezmiennie łownych woblerów. Koniec

 
Teksty Jacka Jóźwiaka za zgodą autora..
Copyright Muskie.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.