Strona główna Przewodnik po stronie Rejestracja i logowanie Nasza społeczność Terminarz Muskie.pl Pliki do zaladowania Noty prawne Pytania i odpowiedzi Wyszukaj w muskie.pl Adresy, nazwiska, kontakt
 
Wędkarstwo Podysdkutuj o wędkarstwie Galeria Fotograficzna dla wędkarzy Wędkarskie pamiętniki Sklep wędkarski Muskie Internet wędkarski
 
 
Rady dla nowicjuszy Wędkarstwo spławikowe Wędkarstwo gruntowe
Wędkarstwo spinningowe Wędkarstwo muchowe Wędkarstwo podlodowe
Ryby spokojnego żeru Ryby drapieżne Ryby krainy pstrąga
Przewodnik po łowiskach Porady taktyczne Fortele i tricki
Warszatat wędkarski Przynęty narozmaitsze Sprzęt i wyposażenie
Wędkarskie reportaże Publicystyka wędkarska Nasze próby literackie
Najnowsze informacje Impresy wędkarskie Strony reklamowe w Muskie.Pl
 
Krętlik czy agrafka? Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Autor: Jacek Jóźwiak   
O sprawach najdrobniejszych... Kiedy agrafka, kiedy krętlik z agrafką, a kiedy wabik przywiązany bezpośrednio do żyłki? Czy może to zupełnie wszystko jedno? Raczej nie, choć w przypadku korzystania z dużych przynęt znaczenie może nie być tak wielkie...
Spinning

Sugestia wydaje się prosta i logiczna - jeśli przynęty obracające się, to koniecznie krętlik z agrafką, co zapobiegnie nadmiernemu skręcaniu się linki. Jeśli wahadłówka i obrotówka, to krętlik z agrafka jest koniecznością.

Ktoś jednak może powiedzieć - przecież kołowrotek snujący sam z siebie skręca żyłkę...I to jest prawda, więc na pewno nie jest błędem, stosowanie zestawu krętlik-agrafka w większości spinningowych sytuacji. Wówczas żyłka skręcona przez kabłąk, szczególnie jeśli łowi się z wysoko podniesioną szczytówką, odwija się częściowo, nawet jeśli łowi się na stabilnego w wodzie woblera, gumkę na jigowej główce czy np. spinnerbaita.

Ja sam na przykład jigowe główki przywiązuje jednak bezpośrednio do żyłki. I tak pod koniec łowienia mam zwyczaj "odkręcać" 30 m odcinek linki na trawie, zaś w idealne łożyskowanie krętlików nie bardzo wierzę. Jeśli już łowię na gumy, co zdarza się nieczęsto, to rwę je nieprzytomnie, penetrując nimi najbardziej ryzykowne obszary łowiska. Dobra agrafka kosztuje często więcej niż guma - swoją drogą, skąd biorą się tak potworne ceny wygiętego kawałka drutu - nie potrafię dociec. Wiązanie jiga bezpośrednio do linki wydaje się uzasadnione jak najbardziej; główny argument za - proste skąpstwo.

Niewielkie woblery przytwierdzam do zestawu samą agrafką. W przypadku tych najmniejszych, między 1, a 3 cm jest to bezspornie logiczne - krętlik potrafi z ledwo pływającego wabika uczynić tonący i dodatkowo spowolnić jego akcje. Tutaj stosowanie samej agrafki jest uzasadnione merytorycznie.

Krętliki i agrafki

Jako że łowiąc delikatnie, korzystam z szerokiego zakresu długości i ciężaru woblerów - od półtora do ok. 7 cm - i lubię dość często zmieniać przynętę, to do woblerów dłuższych od 3 cm też stosuje sama agrafkę, choć nie ma to mądrego uzasadnienie - tutaj bezsprzecznie wygrywa lenistwo, nie chce mi się przewiązywać zestawu, tym bardziej że, tak prawdę mówiac, nie ma to większego znaczenia.

A propos węzłów - na rysunku jest kilka sposobów na przywiązywanie żyłki do krętlika czy agrafki. Koniec

 
Teksty Jacka Jóźwiaka za zgodą autora..
Copyright Muskie.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.