Strona główna Przewodnik po stronie Rejestracja i logowanie Nasza społeczność Terminarz Muskie.pl Pliki do zaladowania Noty prawne Pytania i odpowiedzi Wyszukaj w muskie.pl Adresy, nazwiska, kontakt
 
Wędkarstwo Podysdkutuj o wędkarstwie Galeria Fotograficzna dla wędkarzy Wędkarskie pamiętniki Sklep wędkarski Muskie Internet wędkarski
 
 
Rady dla nowicjuszy Wędkarstwo spławikowe Wędkarstwo gruntowe
Wędkarstwo spinningowe Wędkarstwo muchowe Wędkarstwo podlodowe
Ryby spokojnego żeru Ryby drapieżne Ryby krainy pstrąga
Przewodnik po łowiskach Porady taktyczne Fortele i tricki
Warszatat wędkarski Przynęty narozmaitsze Sprzęt i wyposażenie
Wędkarskie reportaże Publicystyka wędkarska Nasze próby literackie
Najnowsze informacje Impresy wędkarskie Strony reklamowe w Muskie.Pl
 
Gdybym łowił pstrągi od stycznia Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Autor: Jacek Jóźwiak   
Kilka propozycji przynętowych dla tych, którzy nie mogą się powstrzymać i łowią pstrągi zimą, od początku prawnie usankcjonowanego sezonu.
Spinning

Ja sam nie łowię pstrągów od stycznia, daję im jeszcze 2 a nawet 3 miesiące spokoju. Ale wszak sezon zaczyna się już w styczniu i wielu kolegów wyczekuje na Nowy Rok, jak na zbawienie. Dla nich więc te kilka słów i obrazków. Gdybym łowił pstrągi od stycznia, zapewne zadbałbym o posiadanie w swoim pudełku przynęt bardziej tradycyjnych niż woblery. Z dwóch przyczyn - tylko nielicznymi daje się operować w pobliżu dna w dołkach, w których pstrągi mieszkaja po tarle.

Woda podniesiona, dołki - nawet na lada siurze - potrafią mieć ponad 3 m głębokości. Dotrą tutaj włącznie jugolki, salmowskie hornety z długim sterem, ew. najmniejsze shad rapy czy deep runnery innych firm... Ja nie mam już odwagi wpuszczać do pstrągowej dziury przynęt za 25 zł sztuka w porach roku, w których włażenie po wabia jest niemożliwe lub równoznaczne z samobójstwem. I skąpstwo jest drugim arkumentem za powrotem o tej porze roku do klasycznych wahadłówek i obrotówek.

Nie byłbym jednak sobą, gdybym nie pokazał jakiegoś spinningowego dziwactwa, więc uczynie to w ostatnim wierszu przynętowej tabelki.

Takie piękne, gnomokształtne klepanki z wewnętrznej strony w barwie mosiądzu, można czasem kupić w niektórych malutkich sklepikach wędkarskich. Wbrew ostatnim tendencjom, wahadłówki tego typu nadal pozostaja łowne, można je wpuścić berdzo głęboko, ale także utrzymywać w ruchu w bardziej wartkim wlewie. Bardzo je lubię i pstrągi je lubią...
Klasyka delikatnego spinningu. Słynny gnom "zerówka". Zarówno Spinnex, jak i HRT wypuściło mnóstwo wariacji barwnych tej przynęty. Gruba blaszka i niezbyt głębokie wykrępowanie pozwalają na "przydenne" prowadzenie w stosunkowo wartkim nurcie. Tu uwaga teczhniczna - pstragi ewidentnie unikają bystrzyn o tej porze roku. Ale sąsiedztwo bystrzyny bardzo im odpowiada. Atakują wabiki poruszające się po skraju bystrzyn.
Bardzo leciutka błysteczka o znanym kształcie "wydry" z cieniutkiej blachy i wykrępowana dość głęboko, pozwala na granie przynętą nawet w bardzo wolnych prądach. Na okolice, w których wypoczywaja pstrągi po tarle - idealna. Czerwony akcent dodany przeze mnie - taką mam słabostkę.
Uważam, że jedyneczki są obowiązkowe w wyposażeniu wczesnego poszukiwacza pstrągów. Ten konkretny "veltic" może się okazać przebojem w zimowych dołach na najmniejszych rzekach pstrągowych. Pozwala też na wyczesywanie wszystkich chyba okonków, które zagnieździły się w wodach krainy pstrąga.
Klasyka, aglia Nr 2. Puknie w nią i wielki pstrąg, i ten niewyrośnięty. A dlaczego błystka jest czerwona i do tego fluo? Ano przez to, że zmęczone bara-bara pstragi nie zawsze dają się poderwać błyszczącej naturalnie przynęcie i trzeba je rozzłoscić jak jakiegoś byka na korridzie. Są takie stworzenia i tacy ludzie, którzy w czerwone walą po prostu ze złości. Wydaje mi się, że do tych stworzeń należą pstrągi.
No i obrotówka na bystrzyny - blaszka w bystrzu, a pstrąg w spokojnym dołku, to dobra kombinacja. Wzorowana na aglii longu lub celtach. Wytwór Marka Aszychmina. Ideał kręcenia się w wodzie. Na dodatek kręci raz w jedną, raz w drugą stronę. Wielkość "jeden plus" także idealna. Kombinacja mosiądzu i srebra także wydaje się ptstragom pasować.
Kolejna Aszychminka, tym razem autorska jedyneczka. Wzór tłoczenia bardzo interesująco załamuje światło. Srebrzenie chemiczne - mistrz robi to w jakichś cyjankach.

A może ktoś zna zasady srebrzenia chemicznego i zechciałby o tym coś napisać?
Kolejna klasyka i następny oczojeb. Moim zdaniem bardzo łowna błystka - czyli Vibrax tygrysek, jak go nazwałem. Jedyna błystka o paletce typu comet, jakiej używam, do innych, nawet do meppsów nie przekonałem sie do tej pory. Wielkość standardowa - Nr 2. Znakomita na utrzymywanie we wlewie, na granicy tzw. cichych kątów - po jednej i drugiej stronie wlewu. rewelacja barwna i hydtrotechniczna...
No i dziwaczek - na lekkiej (stop drukarski) główce łyżwowej założony kawałek twistera utrzymujący piórka i lamety muszkowe w tyłku przynęty. Daje się wpuścić w każdą dziurę, gra się tym skrzyżowaniem nimfy z jigiem i streamerem tekkimi ruchami wędziska. W wielu dołkach pstrągowych jest to jedyna - poza krótką nimfą - możliwość obłowienia strefy przydennej. Pobicia są niesamowicie agresywne.

 Koniec tekstu!

 
Teksty Jacka Jóźwiaka za zgodą autora..
Copyright Muskie.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.