Strona główna Przewodnik po stronie Rejestracja i logowanie Nasza społeczność Terminarz Muskie.pl Pliki do zaladowania Noty prawne Pytania i odpowiedzi Wyszukaj w muskie.pl Adresy, nazwiska, kontakt
 
Wędkarstwo Podysdkutuj o wędkarstwie Galeria Fotograficzna dla wędkarzy Wędkarskie pamiętniki Sklep wędkarski Muskie Internet wędkarski
 
 
Rady dla nowicjuszy Wędkarstwo spławikowe Wędkarstwo gruntowe
Wędkarstwo spinningowe Wędkarstwo muchowe Wędkarstwo podlodowe
Ryby spokojnego żeru Ryby drapieżne Ryby krainy pstrąga
Przewodnik po łowiskach Porady taktyczne Fortele i tricki
Warszatat wędkarski Przynęty narozmaitsze Sprzęt i wyposażenie
Wędkarskie reportaże Publicystyka wędkarska Nasze próby literackie
Najnowsze informacje Impresy wędkarskie Strony reklamowe w Muskie.Pl
 
17. Kurs * Druga muszka Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Autor: Jacek Jóźwiak   
Kiedyś trzeba spróbować łowić w taki sposób, na jaki pozwalają przepisy. Czyli z dwiema muszkami... Muszkarstwo

Łatwo zrozumieć, dlaczego muszka znajdująca się na końcu zestawu nazywana jest muchą kierunkową. To ona nadaje kierunek rzutowi i to o nią dbamy przede wszystkim prowadząc zestaw i prezentując przynętę. Nawet jeżeli wykorzystujemy skoczka do "skakania", czyli podrywania się nad wodę i trącania nim powierzchni, to to, czy operacja taka nam się powiedzie zależy od prowadzenia muszki kierunkowej.

Nie o tych zaawansowanych technikach jednak będzie w dzisiejszej lekcji, a o zwiększeniu prawdopodobieństwa lipieniowego (dla szczęściarzy mających dostęp do rzek z tą rybą) lub jakiegokolwiek brania (dla tych, którzy wybrać się muszą na jelce, klonki, okonki, jaziki). Nawet w najcieplejsze dni jesieni nie zawsze ryby zbierają owady z powierzchni. Przyczyna jest prosta - fruwa ich coraz mniej, aczkolwiek nad niektórymi rzekami unosi się ich zadziwiająco wiele nawet do pierwszych ostrych mrozów.

2 muchy

Im dalej jednak w jesień, tym częściej stosować się będzie techniki podawania much głębiej, aż do głębokiej nimfy oraz streamera. Ale na razie - póki jesień piękna - możemy nadal eksperymentować z suchą muszką na kierunku, wspomaganą jedynie mokrym skoczkiem.

Sposoby dowiązywania troków bocznych znaleźć można zarówno we Fly 2500, jak i w innych miejscach WCWI, więc nie będę dziś specjalnie się nad tym rozpisywał. Aby trok nie miał nieprzyjemnej tendencji do plątania się i owijania wokół żyłki, powinien mieć większy przekrój. Ja, wiążąc końcowy odcinek przyponu z trzech odcinków żyłki, pozostawiam 25 cm odcinek najgrubszej żyłki bez odcinania i to właśnie on jest moim trokiem.

Na pierwsze ćwiczenia z dwiema muszkami doradzałbym trok, którego długość nie przekracza 12-15 cm. Po pierwsze będzie się rzadziej okręcał przy rzucie, po drugie, jeśli wyjdzie do niego ryba, to mamy szansę ją zauważyć, choćby ekscytujący błysk jej srebrzystego boku.

Mimo że korzystamy z muszki, która spływać będzie pod powierzchnią, to wciąż łowimy bardziej na suchą, niż na mokrą muchę. Wszak zarówno sznur, jak i przypon na zestawie są pływające. a kontrolować możemy - szczególnie w zawirowaniach i w mętniejszej wodzie - tylko spływającą po powierzchni muszkę kierunkową. Zarówno kierunek jej spławiania, jak i nienadrzucony sznur mogą spowodować jej nieoczekiwane zachowania, które mogą sprowokować ryby do jej podjęcia lub - przeciwnie - odstraszyć je skutecznie.

Propozycja na początek - mimo podwiązania do zestawu nie zajmujmy się w nią w jakiś szczególny sposób. Na całe szczęście nieco inne zmysły rządzą wędkarską reakcją na branie suchej i mokrej muszki. Ta pierwsza to przede wszystkim wzrok, ta druga to bardzo wyraźne i charakterystyczne pociągnięcie sznura - od silnego szarpnięcia, po ledwo wyczuwalne przytrzymanie sznura. O ile zasada podczas prezentacji muchy i przynęty spinnigowej jest podobna, czyli należy utrzymywać możliwie pełny kontakt z wabikiem, o tyle brania "wyczuwa" się nie na kiju, lecz na sznurze.

Dzisiaj i tak już przekroczyłem magiczną liczbę 2500 znaków na lekcję, ale wiele więcej mi nie potrzeba. Nie będzie jeszcze o zacinaniu - ważne, aby udało się branie zobaczyć lub poczuć - pamiętajcie, na sznurze, a nie na kiju.

W >> kolejnej lekcji - nieco patosu. Koniec

 
Teksty Jacka Jóźwiaka za zgodą autora..
Copyright Muskie.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.