Strona główna Przewodnik po stronie Rejestracja i logowanie Nasza społeczność Terminarz Muskie.pl Pliki do zaladowania Noty prawne Pytania i odpowiedzi Wyszukaj w muskie.pl Adresy, nazwiska, kontakt
 
Wędkarstwo Podysdkutuj o wędkarstwie Galeria Fotograficzna dla wędkarzy Wędkarskie pamiętniki Sklep wędkarski Muskie Internet wędkarski
 
 
Rady dla nowicjuszy Wędkarstwo spławikowe Wędkarstwo gruntowe
Wędkarstwo spinningowe Wędkarstwo muchowe Wędkarstwo podlodowe
Ryby spokojnego żeru Ryby drapieżne Ryby krainy pstrąga
Przewodnik po łowiskach Porady taktyczne Fortele i tricki
Warszatat wędkarski Przynęty narozmaitsze Sprzęt i wyposażenie
Wędkarskie reportaże Publicystyka wędkarska Nasze próby literackie
Najnowsze informacje Impresy wędkarskie Strony reklamowe w Muskie.Pl
 
10. Kurs * Rzut do celu Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Autor: Jacek Jóźwiak   
Radę na dzisiejszy dzień kursu mam niemalże obraźliwą. Na pierwsze rybki bowiem radzę udać się na staw hodowlany z tęczakami. Można takie łowiska znaleźć już w całej Polsce. Muszkarstwo

Można, rzecz jasna, potrenować na lipionkach - jeśli mieszka się akurat w pobliżu lipieniowej rzeki, zupełnie dobrym treningiem w zacinaniu jest znalezienie jelcowych stanowisk na rzekach podgórza i nizin. Zacinania można się także nauczyć na uklejkach - kto wie, czy nie najprędzej i nie najlepiej - jeśli stosować się będzie maleńką, sieczkową muszkę.

Jeśli jednak ktokolwiek z kursantów ma w pobliżu swojego miejsca zamieszkania łowisko z tęczakami, niech jedzie właśnie tam. Po pierwsze, ryby będą brały na suchą muszkę przez pierwsze dwie dekady października najmarniej, poza tym, warto aby pierwsza złowiona ryba była z tych, o które muszkarzom chodzi najbardziej. Jest nawet szansa, że złowi się tutaj prawdziwego potwora, co wywoła u adepta prawdziwą muchową chorobę - a o to przecież we FLY 2500 chodzi. Na łowisku w Tarnowie, w Pilskiem, zdarzały mi się tęczaki powyżej 5 kg, co mnie, widzów, a przede wszystkim mojego psa doprowadzało do paranoi - mnie przede wszystkim ze względu na koszta takiej ryby.

Jeżeli więc - co się już zdarza na polskich łowiskach specjalnych - można wybierać w stawach, radzę wybrać ten z drobniejszymi pstrągami. Chętniej zbierają muszki i zacięcie nawet kilkunastu nie spowoduje finansowej zapaści.

Jestem przekonany, że po przerobieniu poprzednich lekcji, umiesz już tyle, aby móc pokazać się pomiędzy ludźmi. Wyrobiłeś w sobie odruchy, które swobodnie pozwalają ci kłaść muchę na wodzie - tak jak na rysunku pod tekstem. potrafisz ją także posłać w miejsce, w którym zauważysz oczkowanie pstrągów, umiesz także rzut wydłużyć. Jeśli istnieje taka potrzeba. Tak a propos, właśnie na stawie, masz okazję spróbować wydłużyć go maksymalnie - sznurem DT osiągniesz ok. 16 m, a WF nawet 20 m.

Rzut do celu

Podajesz więc muszkę w pobliżu oczka - mam nadzieję, że na w miarę wyprostowanym sznurze, wybierasz zbędne luzy i czekasz. Jeśli się nie doczekasz, możesz delikatnym pociągnięciem sznura "zatrzepotać" muchą - dość dużą, bo to przecież wyprawa na pstrągi. To także najwygodniej przećwiczyć na specłowisku.

Nie dam recepty na zacinanie. Nikt jej nie ma. Każdy jednak muszkarz wyrabia w sobie naturalny odruch zacinania we właściwym momencie. Niekiedy tnie się w chwili, w której na powierzchni pojawia się rybia morda - ale bywa to często zbyt późno, czasami tnie się w chwili, kiedy tylko woda zaczyna się wybrzuszać, kiedy indziej wystarczy sam błysk rybiego boku, by już podrywać szczytówkę kija.

A sama technika zacięcia? No więc jesteś w pogotowiu, luzy wybrane, w lewej ręce sznur - oczko i szczytówka poderwana, ręka ze sznurem w dół i ryba twoja? No tak, czy nie? Sam zobacz...

W następnej lekcji >> wracamy do muszek. Koniec

 
Teksty Jacka Jóźwiaka za zgodą autora..
Copyright Muskie.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.