Strona główna Przewodnik po stronie Rejestracja i logowanie Nasza społeczność Terminarz Muskie.pl Pliki do zaladowania Noty prawne Pytania i odpowiedzi Wyszukaj w muskie.pl Adresy, nazwiska, kontakt
 
Wędkarstwo Podysdkutuj o wędkarstwie Galeria Fotograficzna dla wędkarzy Wędkarskie pamiętniki Sklep wędkarski Muskie Internet wędkarski
 
 
Rady dla nowicjuszy Wędkarstwo spławikowe Wędkarstwo gruntowe
Wędkarstwo spinningowe Wędkarstwo muchowe Wędkarstwo podlodowe
Ryby spokojnego żeru Ryby drapieżne Ryby krainy pstrąga
Przewodnik po łowiskach Porady taktyczne Fortele i tricki
Warszatat wędkarski Przynęty narozmaitsze Sprzęt i wyposażenie
Wędkarskie reportaże Publicystyka wędkarska Nasze próby literackie
Najnowsze informacje Impresy wędkarskie Strony reklamowe w Muskie.Pl
 
7. Kurs * Wydłużanie rzutu Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Autor: Jacek Jóźwiak   
Rzucamy już swobodnie na 7-8, warto więc wydłużyć rzut o kilka metrów. Do swobodnego i skutecznego łowienia w zupełności wystarczają podania muszki na 12 m... Spinning

Technika wyrzutu na 8 czy na 12 m w samej istocie nie różni się niczym. W miarę wydłużania sznura, zwiększa się tylko czas, jaki jest potrzebny na wyprostowanie linki za plecami i z przodu. Właśnie dlatego zachęcałem wczoraj do zadbania o wyczuwanie na wędzisku tego momentu.

Zwiększanie długości linki rozpoczynamy podczas międzywymachów. Wybieramy kolejny odcinek sznura z kołowrotka podczas wymachu do tyłu, sznur oswobadzamy podczas wymachu do przodu. Trzy międzywymachy wystarczą, aby rzut wydłużył się o ok. 2 m. Na początek wystarczy. Warto ćwiczenie powtórzyć kilkanaście razy. A może nawet kilkadziesiąt - aż do uzyskanie pełnej naturalności rzutu.

Bardzo łatwo rozpoznać moment, kiedy zrobi się kolejny krok na muchowej drodze. To ta chwila, kiedy przestaje się myśleć o każdej fazie rzutu, to ta chwila, kiedy nie czeka się na sygnał na dolniku informujący o wyprostowaniu się linki za plecami - po prostu się wie, jakoś tak instynktownie, że już należy wypychać sznur przed siebie.

Wydłużenie rzutu

Podczas podniesienia muszki największą dynamikę trzeba włożyć w wymach między 10:30 a 11:30, podczas oswobadzania sznura (wydłużania linki) między 12:30 a 11:30. Jeden dzień ćwiczeń i przestaniemy "patrzeć" na muszkarski cyferblat.

Następny rzut sprawi mniej problemów... Nie będzie trzeba wysnuwać linki z kołowrotka. Choć trzeba ją skrócić, aby łatwiej było osuszyć muszkę i nadać lince odpowiednią dynamikę. Skracamy ją podczas podnoszenia muszki, a jeśli to nie wystarczy, to podczas kolejnego wymachu do tyłu. Bardzo dokładnie widać to na rysunku, a także na filmach instruktażowych, które pobrać można z bloku na lewym marginesie serwisu. Nadmiar sznura po prostu zwisa swobodnie pod kijem.

Na rysunku doskonale widać także fazę uwalniania sznura podczas ostatniego wymachu - czyli fazy rzutu. Sznur zwalniamy w momencie, w którym niemal cały zestaw się wyprostuje - wędzisko powinno wówczas znajdować się równolegle do powierzchni wody, sznur wysnuwa się wówczas najbardziej swobodnie.

A teraz, cóż, trzeba potrenować. W momencie, w którym przestaje się myśleć o tarczy zegara i o numerowanych fazach rzutu, to znak, że najwyższa pora wybrać się na pierwszą wyprawę nad wodę. O tej wyprawie będziemy gawędzić w kolejnym odcinku - ale to już po weekendzie.

Ogromna prośba - spróbujcie pomyśleć, gdzie najbliżej waszego miejsca zamieszkania leży lipieniowa woda. Jeśli bardzo daleko, to poszukajcie w wędkarskich wspomnieniach niewielkie rzeki z kleniami, jelcami lub przynajmniej z masą uklejek...

Na >> kolejnych zajęciach - pierwszy raz nad wodą...  Koniec

 
Teksty Jacka Jóźwiaka za zgodą autora..
Copyright Muskie.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.