Strona główna Przewodnik po stronie Rejestracja i logowanie Nasza społeczność Terminarz Muskie.pl Pliki do zaladowania Noty prawne Pytania i odpowiedzi Wyszukaj w muskie.pl Adresy, nazwiska, kontakt
 
Wędkarstwo Podysdkutuj o wędkarstwie Galeria Fotograficzna dla wędkarzy Wędkarskie pamiętniki Sklep wędkarski Muskie Internet wędkarski
 
 
Rady dla nowicjuszy Wędkarstwo spławikowe Wędkarstwo gruntowe
Wędkarstwo spinningowe Wędkarstwo muchowe Wędkarstwo podlodowe
Ryby spokojnego żeru Ryby drapieżne Ryby krainy pstrąga
Przewodnik po łowiskach Porady taktyczne Fortele i tricki
Warszatat wędkarski Przynęty narozmaitsze Sprzęt i wyposażenie
Wędkarskie reportaże Publicystyka wędkarska Nasze próby literackie
Najnowsze informacje Impresy wędkarskie Strony reklamowe w Muskie.Pl
 
4. Kurs * Kupujemy kołowrotek Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Autor: Jacek Jóźwiak   
Tak jak przejrzałem polskie i zagraniczne podręczniki muchowe, to w żadnym kołowrotkom muchowym nie poświęcono o wiele więcej niż 2500 znaków. Pokazuje to rolę, jaką pełni to urządzenie w wędkarstwie muchowym.
Muszkarstwo

Magazynek na sznur - to niemal wszędzie przewijające się sformułowanie - wydaje mi się jednak pewnym nadużyciem. Nie przez to, bynajmniej, że jest inaczej, ale przez fakt, że kołowrotki muchowe bywają tak piękne i drogie, że nawet dla lekceważących kwestie sprzętowe ludzi bywają obiektem pożądania. Poprzez zwyczajne - wydawałoby się - nawiercanie i frezowanie otworów, uzyskuje się prawdziwe dzieła metaloplastyczne, zaś toczenie szpul, łożyskowanie igłowe, tytanowe ząbki terkotek i kosmiczne wkładki hamulcowe, przede wszystkim zaś ręczne wykonywanie i składanie kołowrotków powoduje, że ceny uzyskiwane za niektóre egzemplarze osiągają astronomiczne ceny.

Tak wyszukany sprzęt, to przede wszystkim domena wędkarzy brytyjskich. I na podstawie pewnego wydarzenia, jakiego byłem świadkiem w edynburskim sklepiku wędkarskim chciałbym dojść do kolejnej roli, jaką odgrywa muchowy kołowrotek. Przyszedł do sklepu jegomość z wędziskiem sprzed kilkudziesięciu lat i poprosił o dobranie kołowrotka. Wybrał model, założył na uchwyt, pomachał kijem, a potem przerzucił z 5 szpul różniących się wyłącznie liczbą i wielkością otworów. Po zmianie każdej, sprzedawca przekładał tajemniczy drewniany krążek ze szpuli na szpulę. Okazał się on obciążnikiem mającym obrazować masę sznura. Po godzinie dżentelmen wyszedł ze sklepu w pełni usatysfakcjonowany. Okazało się, że do jednego korpusu jakaś szkocka manufaktura produkowała ponad 20 szpul różniących się nieznacznie wagą. Kołowrotek kosztował ok. 180 funtów.

Kołowrotki

Obecnie produkowane muchówki nie wymagają tak precyzyjnego wyważania - cały sprzęt jest po prostu lekki. Na dobrą sprawę wystarczy kupić kołowrotek oznaczony tym samym numerem AFTM, by mieć zgrabny komplecik. Nie zawadzi jednak kilka razy machnąć kompletem - czasami zmiana masy kołowrotka potrafi uczynić muchówkę "pochapniejszą". Trzeba jeszcze sprawdzić hamulec - ma hamować w kierunku wysnuwania linki, natomiast zwijać powinien możliwie najluźniej. I, rzecz jasna, należy wybrać młynek absolutnie piękny!

I jeszcze jedna konserwatywna i bardzo angielska ciekawostka - otóż terkotka nie pełni żadnej praktycznej roli. Na małych rzeczkach pstrągowych miała ona informować innych muszkarzy: "stop, nie leź za ten zakręt, bo wejdziesz w łowisko innego wędkarza!"

W następnej lekcji spróbujemy porozmawiać o >> suchej muszce. Koniec

 
Teksty Jacka Jóźwiaka za zgodą autora..
Copyright Muskie.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.