Strona główna Przewodnik po stronie Rejestracja i logowanie Nasza społeczność Terminarz Muskie.pl Pliki do zaladowania Noty prawne Pytania i odpowiedzi Wyszukaj w muskie.pl Adresy, nazwiska, kontakt
 
Wędkarstwo Podysdkutuj o wędkarstwie Galeria Fotograficzna dla wędkarzy Wędkarskie pamiętniki Sklep wędkarski Muskie Internet wędkarski
 
 
Rady dla nowicjuszy Wędkarstwo spławikowe Wędkarstwo gruntowe
Wędkarstwo spinningowe Wędkarstwo muchowe Wędkarstwo podlodowe
Ryby spokojnego żeru Ryby drapieżne Ryby krainy pstrąga
Przewodnik po łowiskach Porady taktyczne Fortele i tricki
Warszatat wędkarski Przynęty narozmaitsze Sprzęt i wyposażenie
Wędkarskie reportaże Publicystyka wędkarska Nasze próby literackie
Najnowsze informacje Impresy wędkarskie Strony reklamowe w Muskie.Pl
 
Zatoka świnek Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Autor: Jacek Jóźwiak   
O łowieniu świnek - klasyka i przepływanka, ale też namawianie, aby spróbować w strefie spokojnej wody. Jak się te rybki poruszają w rzece oraz o tym w jaki sposób - oby jak najczęściej - biorą. Białoryb

 Dla wędkarzy z nizin świnka jest rybą egzotyczną - nieledwie jak lipień, z którym ryjkogęba, srebrzysta rybka żyje po sąsiedzku. Jeszcze kilkanaście lat temu żyły świnki w niektórych szybko płynących rzekach nizinnych o twardym wysłaniu dna. Potem była przerwa... Dziś świnka zaczyna pokazywać się tu i ówdzie na swoich dawnych stanowiskach. Pora więc przypomnieć ją sobie.

Teraz to już niemal wyłącznie domena rzek podgórskich. Co prawda, zaczyna się ją spotykać tu i ówdzie w dawnych stanowiskach na niżu, skąd wyparły ją zanieczyszczenia i melioracje, ale na wielki powrót na Pilicę, Wkrę, Pisę czy nawet Wieprz trudno raczej liczyć.

Populacja podgórska jednak trzyma się nieźle od Sudetów po Bieszczady. W bardzo wielu rzekach w krainie lipienia i brzany spotkać można jeszcze stada jak sprzed lat - gdy na półtorametrowej, równej płani o zdecydowanym uciągu wprawny przepływankowiec miewał i po 50 brań z jednego postawienia stóp.

Jest mniej wygrzbiecona od certy, za to okrąglejsza w przekroju poprzecznym, przez co sprawia wrażenie dużo od niej silniejszej. Otwór gębowy - wybitnie dolny - ma silne, zrogowaciałe wargi. Charakterystyczny dla gatunku jest ostry czubek pyska, przypominający prosięcy ryjek, od którego wzięła świnka swoją nazwę.

Spore stada spotyka się w rzekach o bystrym nurcie i kamienistym lub żwirowym wysłaniu dna. Na niżu trzyma się najchętniej rozległych płyt iłowo-gliniastych, gdzie może żerować w zgodzie ze swoją naturą. Odżywia się glonami i drobnymi organizmami wodnymi, które zdrapuje z podłoża za pomocą zrogowaciałych warg. Pozostawia bardzo charakterystyczne ślady - podłużne łysinki i linie wśród glonowych porośli. W rzekach nizin, w których niełatwo nawet o ilaste płyty, namiętnie żeruje na faszynowych umocnieniach.

Nie jest trudno ją wypatrzyć Szczególnie na podgórskich, czystych rzekach. Żerującemu stadu towarzyszą częste rozbłyski jej srebrzystych boków, podczas "obrabiania" krawędzi kamieni.

KLASYKA - PRZEPŁYWANKA

Kanonem na rzekach pogórza jest nurtowa przepływanka ze spławikiem o wyporności 5-7 g, pojedynczą oliwką oraz dość długim przyponem. Po wypatrzeniu stada żerującego na rozległej płani, wędkarz wrzuca do wody kilka twardych, wolno rozmiękających kul zanętowych na bazie gliny i wchodzi w woderach bądź spodniobutach na skraj świnkowego żerowiska.

Świnka

Poza długą i lekką wędką - może być bolonka lub długa matchówka - nieodłącznym atrybutem świnkarza jest pojemnik lub woreczek z sypką zanętą, którą co jakiś czas rozsiewa się w łowisku. Stanowi ją najczęściej gotowana pszenica lub pęczak. Podsypywanie jest bardzo ważnym elementem polowania na te ryby. Najpospoliciej używaną przynętą jest biały robak. Bardziej doświadczeni wędkarze przetrzymują czerwie w celu uzyskania casterów, za którymi świnki przepadają. Powszechnie używa się także gotowanych ziaren pszenicy (tzw. odmiany żółtej) oraz pęczaku. Ten ostatni barwi się niekiedy - za najlepsze kolory uważa się pomarańcz i zieleń, odradza żółć, z dystansem podchodzi do czerwieni. Wędkarze, którzy mają dostęp do larw chruścików, a także do ochotki, z reguły mają dobre wyniki.

Zestaw przepływankowy prowadzi się z tzw. przytrzymywaniem, aby przynęta "szła przodem". Dzięki temu rzadziej występują tzw. fałszywe brania, zaś prawdziwe są bardzo wyraźne i nietrudne do zacięcia. Wędkarze dysponujący dobrymi kołowrotkami o ruchomej szpuli (centre pines) mogą łowić na tzw. wypuszczankę, co znacznie podnosi efekty.

LENIWIEJ - STREFA SPOKOJU

Nie tylko jednak dla wędkarzy sportowców - a za takich trzeba uznać brodzących przepływankowców - świnka jest dostępna. Wieczorami ta urocza rybka całymi stadami penetruje przylegające do nurtu partie spokojnej wody. Ba, miewa w zwyczaju na dłużej zatrzymywać się w zatoczkach o wodzie stojącej lub przepływającej bardzo wolno. Jeżeli więc znajdzie się takie miejsca - przy typowej dla tej ryby bystrej płani - to można przyjąć, że wieczorem będzie to prawdziwa zatoka świń. Warto zanęcić pszenicą lub pęczakiem, a jeszcze lepiej gruboziarnistą zanętą zbożową z dodatkiem sporej ilości białych robaków i casterów. Nie poleca się atraktorów zapachowych. Winki sprawiają wrażenie, jak gdyby najbardziej podobał im się czysty, młyński zapach świeżego zboża.

W takich stanowiskach nie korzysta się także z dodatku gliny wiążącej zanętę w kule konieczne na bystrzach. Wręcz przeciwnie - warto, by kula rozbiła się w chwili uderzenia o wodę i aby mieszanka rozłożyła się na możliwie dużej połaci dna. Są wszak świnki rybkami bardzo ruchliwymi, do swoich zatoczek wchodzą w grupkach liczących nawet po kilkadziesiąt sztuk.

Nie pozostają tutaj długo, ale i w bystrzynę nie odpływają na zawsze. Jeżeli przyzwyczaić je do zanęty, to na spokojną wodę co i raz wpadnie na chwilę niewielka część stadka i jeżeli wędkarz będzie ostrożny, to takie gromadki wpływać będą tu i przez cały dzień.

Najodpowiedniejszą techniką połowu będzie w zatokach świń drgająca szczytówka oraz przystawka ze spławikiem. Zestaw podany na granicę nurtu i spokojnej wody, ze wskazaniem na zastoisko.

Brania znaczą się na tipach pikerów w bardzo charakterystyczny i zarazem niezwykle ekscytujący sposób - seria drobnych drgań o dużej częstotliwości i zdecydowane, choć niezbyt raptowne przygięcie. Podobnie jak podczas spławiania zestawu nurtowego z przytrzymywaniem, zacięcie nie jest trudne. Po kilku braniach ma się pełen kontakt z rybami. Koniec

 
Teksty Jacka Jóźwiaka za zgodą autora..
Copyright Muskie.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.