Strona główna Przewodnik po stronie Rejestracja i logowanie Nasza społeczność Terminarz Muskie.pl Pliki do zaladowania Noty prawne Pytania i odpowiedzi Wyszukaj w muskie.pl Adresy, nazwiska, kontakt
 
Wędkarstwo Podysdkutuj o wędkarstwie Galeria Fotograficzna dla wędkarzy Wędkarskie pamiętniki Sklep wędkarski Muskie Internet wędkarski
 
 
Rady dla nowicjuszy Wędkarstwo spławikowe Wędkarstwo gruntowe
Wędkarstwo spinningowe Wędkarstwo muchowe Wędkarstwo podlodowe
Ryby spokojnego żeru Ryby drapieżne Ryby krainy pstrąga
Przewodnik po łowiskach Porady taktyczne Fortele i tricki
Warszatat wędkarski Przynęty narozmaitsze Sprzęt i wyposażenie
Wędkarskie reportaże Publicystyka wędkarska Nasze próby literackie
Najnowsze informacje Impresy wędkarskie Strony reklamowe w Muskie.Pl
 
Karpiowe zapachy Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Autor: Jacek Jóźwiak   
O wysokobiałkowych przynętach na karpie. O przynętach pachnących tak intensywnie, że ozczuwa się to jako smród - a karpie lubią śmierdzące. Fortele

"Mięsne" przynęty jako pierwsi zaczęli stosować Anglicy, jakże by inaczej. To oni wszakże zaproponowali kleniom mielonkę z puszki, a sumom parówki nadziane na długi hak. Następni byli Holendrzy. To naród otwarty od stuleci na nowe propozycje. To przecież oni przywozili do Europy nowe przyprawy, barwniki, zwierzęta.

Pierwszy zaczął stosować do produkcji kulek karpiowych mączki rybne i zwierzęce jeden z największych karpiarzy - Brytyjczyk Rod Hutchinson. Przez ponad dziesięć lat nikt tego nie zauważał i tylko Ron łowił na te niezbyt przyjemnie woniejące przynęty. Teraz jednak trudno znaleźć liczącego się producenta specjalizującego się w "carp fishing", który by nie miał w ofercie kulek na wytwarzanych na bazie mączek mięsnych i zwierzęcych. Niektórzy nawet zawędrowali na skraj absurdu, proponując kulki na wyciągach z dżdżownic, krewetek, chrabąszczy czy larw jedwabników.

Ale karpiarze to dziwny rodzaj i ludzi, i wędkarzy. Chyba tylko oni dają się przekonać reklamom w rodzaju: "Larwy jedwabnika odżywiają się liśćmi morwy, która produkuje bardzo słodkie owoce. Mieszanka oparta na wysuszonych zmiksowanych larwach jest więc konglomeratem zawierającym pożywne, energetyczne proteiny zwierzęce oraz składniki słodkie, które tak bardzo lubią karpie...". Absurd? No jasne, że absurd, ale byłem chyba pierwszym karpiarzem w tym kraju, który wydał 25 funtów angielskich na takie jedwabne kulki. I złowiłem na nie prosiaczka w Rybniku.

Mączki rybne, najpopularniejszy składnik "zwierzęcych zanęt i przynęt karpiowych, od dziesięcioleci używane są do produkcji pasz dla zwierząt gospodarskich, nawet dla roślinożernych krów, ale także są składnikiem granulatów przy hodowli pstrągów tęczowych. Produkuje się je z ryb słodkowodnych i morskich. I śmierdzą jak wszyscy diabli. Ale wystarczy popatrzeć, co się dzieje w boksach hodowlanych podczas zadawani karmy, by pojąć, że coś musi być na rzeczy w pomyśle Hutchinsona. No i jest - to 60-70 proc protein i 6-7 proc. tłuszczu.

Kulki proteinowe wynalezione zostały, kiedy zrozumiano, że karpie zeżrą nawet coś bardzo twardego, jeśli tylko będzie pożywne. Kulki oparte na kazeinie mają ok. 15% mniej owej pożywności, na których tak Cyprynusom zależy.

Najbardziej ceniona przez producentów kulek ceniona jest mączka z sardynek i rybek anchois. Śmierdzi okrutnie, ale każdy karpiarz wyczuje w tym smrodzie wielką apetyczność. Bo dla zaprzysięgłego łowcy karpi piękna i apetyczna jest paskudna czarna końska pijawa - warunek, by karpie akurat na nią miały ochotę.

Uważa się, że podstawowym składnikiem, który w przynętach "rybnych" ma największe znaczenie wabiące i odżywcze jest zawarta w mączce lizyna - jeden z podstawowych aminokwasów. Rzecz jasna w skład kulek wchodzą również inne składniki, bardziej konserwatywne, takie jak kazeina i laktoglobulina występujące w mleku, a także witaminy, sole mineralne. I, co jest ważne dla karpi i dla karpiarzy po równo, atraktory zapachowe i dosmaczacze. Mączki rybnej jest co najwyżej połowa.

Zdaniem ekspertów karpiowych z Anglii, najbardziej istotną funkcję w skuteczności kulek opartych na mączkach, mają wabiące właściwości tłuszczów rybnych, które drobinkami uwalniają się z zatopionej przynęty. Tworzą one pobudzającą smugę przynętowo-zapachową, aż po samą powierzchnię wody. Powinni to docenić doświadczeni karpiarze, którzy karpie żerujące z powierzchni doprowadzać muszą do tradycyjnych kulek dodatkowym nęceniem. Tymczasem kulki "rybne" i "mięsne" sprowadzają karpie bez dodatkowych zabiegów, z automatu, z samych swoich własciwości.

Od kilku lat, od momentu, w którym Polska otwarła sią na Pedigree Pal i kocie krakersy, próbują wędkarze łowić na kocie i psie ciasteczka. Nie jest to zbyt wygodne - chyba, że komuś potrzebna jest przynęta samoczynnie odrywająca się od dna albo trafi na węgierskie przysmaki dla psów, które toną - bo świństwo to rozmięka i rozpływa się dość szybko. Skutek niemiła dla karpiarza, podchodzą do tego jakieś leszcze, płotki, karasie, czy inne wodne badziewie. Ja nawet złowiłem kiedyś na suche kocie krakersy rybne małego węgorza - okropieństwo.

Podaję przepis na kulki Kena Townleya, który znalazłem w moich starych zeszycikach. Spisałem go z jakiejś gazety wędkarskiej.

  • 50 proc. mączki rybnej, a najlepiej, żeby to była mieszanka kilku rodzajów mączki
  • 20 proc. kazeiny
  • 10 proc laktoglobuliny - zamiast niej można do 30 proc zwiększyć ilość kazeiny
  • 20 proc ześrutowanej karmy dla ptaków lub gryzoni egzotycznych (ja używam karmę dla kanarków z dodatkową porcją prosa oraz siemienia lnianego i odrobinę tzw. polskiej kopry)
  • mały kieliszek (tulipanek) oliwy (ja konsekwentnie idę "po rybie" i dodaje tranu kupowanego w aptece) 4-5 jaj

Dosmaczam i nawaniam tym, co akurat lubię i co wydaje mi się najlepsze - a co miesiąc zmieniam na to pomysły, a zimą to i co tydzień. Formuje kulki i gotuję je przez 2-3 minuty (jak nikogo nie ma w domu, bo śmierdzi) i suszę w swojej elektrycznej suszarni do grzybów z wentylatorem. W piwnicy, bo przez pierwsze godziny zionie aromatem... Apetycznym dla mnie i dla mojej suki, ale nie dla domowników. Koniec

 
Teksty Jacka Jóźwiaka za zgodą autora..
Copyright Muskie.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.