Strona główna Przewodnik po stronie Rejestracja i logowanie Nasza społeczność Terminarz Muskie.pl Pliki do zaladowania Noty prawne Pytania i odpowiedzi Wyszukaj w muskie.pl Adresy, nazwiska, kontakt
 
Wędkarstwo Podysdkutuj o wędkarstwie Galeria Fotograficzna dla wędkarzy Wędkarskie pamiętniki Sklep wędkarski Muskie Internet wędkarski
 
 
Rady dla nowicjuszy Wędkarstwo spławikowe Wędkarstwo gruntowe
Wędkarstwo spinningowe Wędkarstwo muchowe Wędkarstwo podlodowe
Ryby spokojnego żeru Ryby drapieżne Ryby krainy pstrąga
Przewodnik po łowiskach Porady taktyczne Fortele i tricki
Warszatat wędkarski Przynęty narozmaitsze Sprzęt i wyposażenie
Wędkarskie reportaże Publicystyka wędkarska Nasze próby literackie
Najnowsze informacje Impresy wędkarskie Strony reklamowe w Muskie.Pl
 
Nie wyrzucajcie zepsutych woblerów Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Autor: Jacek Jóźwiak   
Co robicie z woblerami, którym ułamał się ster? Wyrzucacie, wieszacie korpusiki na ścianie a psy na wytwórcy? Niepotrzebnie, w takiej Ameryce za woblery bez steru płaci się dolarami...
Warsztat wędkarski

Woblery, które są pływającymi kawałkami drewna, tworzywa, pianki z przyczepionymi kotwiczkami i uszkiem do założenia agrafki - nazywa się po amerykańsku stickbaitami. Co da się karkołomnie przetłumaczyć na przynęty patykowe, albo jeszcze lepiej patyczaki.

Cóż, pewnie pierwsze robiło się z uzbrojonych patyków...

Czy widział ktoś zdychającą rybkę. Sa takie smutne rybie sposoby umierania, kiedy gazy już rozsadzają brzucho, a życie się jeszcze kołacze. Plącze się biedne stworzenie po powierzchni, zamiera w bezruchu i znowu próbuje się zanurzyć. Raz w jedną stronę, raz w drugą. Nie daje rady. Zamiera w bezruchu, zanim znowu się szarpnie...

I nagle woda się otwiera jak piekielna odchłań i pojawia się wielka morda, oszczędzając rybce dalszych męczarni. Widziałem to kilkanaście razy - i ten taniec śmiertelny i to wybawienie, które przyszło wraz z łakomstwem drapieżcy.

Na jeziorach widziałem szczupaki tak zbierające chore rybki - płetwonurkowie zapewniają, że drapieżniki te potrafią wyjść z kilkumetrowej głębiny, gdy tylko dostrzegą zaburzenia zapowiadające pokarm na powierzchni. Podobnie czynią i okonie.

Na rzekach patyczaki mogą być zebrane przez klenie, jazie i - uwaga! - także przez bolenie. Prowadzi się je drobnymi skokami, raz w lewo, raz w prawo, pozwala się zaniknąć wytworzonej fali i znowu...

Nie czas teraz na eksperymentowanie z tymi przynętami, jesień to wszak domena brań spod spodu, ale warto o tym opowiedzieć w chwili, gdy niektórzy zaczynają zabierać się za posezonowe porządki w swoich skrzynkach. Jeśli są w skrzynce takie uszkodzone woblery, jeśli są także takie, które mimo podginania uszek ustawicznie się wykładają, to podczas późnojesiennych i zimowych wieczorów można sobie przygotować maleńkie pudełeczko z patyczakami. Będzie jak znalazł na wiosnę.

Wystarczy tylko wyrównać odłamane stery, uzupełnić szpachelką modelarską ubytki, podmalować i polakierować. Gotowe i czeka na czas, kiedy wodna kapucha będzie przebijać się ku powierzchni. Koniec tekstu!

 
Teksty Jacka Jóźwiaka za zgodą autora..
Copyright Muskie.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.