Strona główna Przewodnik po stronie Rejestracja i logowanie Nasza społeczność Terminarz Muskie.pl Pliki do zaladowania Noty prawne Pytania i odpowiedzi Wyszukaj w muskie.pl Adresy, nazwiska, kontakt
 
Wędkarstwo Podysdkutuj o wędkarstwie Galeria Fotograficzna dla wędkarzy Wędkarskie pamiętniki Sklep wędkarski Muskie Internet wędkarski
 
 
Rady dla nowicjuszy Wędkarstwo spławikowe Wędkarstwo gruntowe
Wędkarstwo spinningowe Wędkarstwo muchowe Wędkarstwo podlodowe
Ryby spokojnego żeru Ryby drapieżne Ryby krainy pstrąga
Przewodnik po łowiskach Porady taktyczne Fortele i tricki
Warszatat wędkarski Przynęty narozmaitsze Sprzęt i wyposażenie
Wędkarskie reportaże Publicystyka wędkarska Nasze próby literackie
Najnowsze informacje Impresy wędkarskie Strony reklamowe w Muskie.Pl
 
Ciężarki topione w łyżce Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Autor: Jacek Jóźwiak   
Dla łowiących na ciężką gruntówkę w rzekach, prawdziwym utrapieniem jest ściąganie zestawu przez napierający na żyłkę nurt. Istnieje prosty do wykonania ciężarek, który dosłownie przykleja się do dna.
Warsztat wędkarski

Bardzo łatwo wykonać go samodzielnie. Jako formy używa się zwyczajnej łyżki stołowej, najlepiej srebrnej lub wykonanej z tzw. plateru. W łyżce wierci się dwa otworki, w które przed napełnieniem formy roztopionym ołowiem wkłada się lity fragment okrągłej łodygi trawy, a najlepiej patyczek odszczypany ze starego bambusowego wędziska. Nadają się też do wykonania kanalika na żyłkę zwyczajne wykałaczki. Gorący ołów zwęgla powierzchnię drewna i patyczek można bez trudu wyjąć.

Ołów można wytopić w każdym naczyniu, a nawet w puszce po piwie. Ja jednak kupiłem standardowy, aluminiowy tygielek do parzenia kawy, który spisuje się znakomicie już od lat - zarówno do ołowiu, jak i do cyny.

Łyżkę poziomuję na sztywno w imadle, podkładam coś, co chroni blat stołu przed wypaleniem dziur przez skapujący ołów, wkładam kanalikowe drewienko i wlewam ostrożnie ołów roztopiony nad gazem. Odczekuję kilkanaście sekund, odkręcam łyżkę i wrzucam ją do garnka z zimną wodą.

Wyciągam patyczek. Otworki graduję wiertłem o przekroju 0,6 cm, aby krawędzie kanału nie przecinały żyłki i wrzucam ciężarek do pudełka z grunciarskimi skarbami.

 Koniec tekstu!
 
Teksty Jacka Jóźwiaka za zgodą autora..
Copyright Muskie.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.