Strona główna Przewodnik po stronie Rejestracja i logowanie Nasza społeczność Terminarz Muskie.pl Pliki do zaladowania Noty prawne Pytania i odpowiedzi Wyszukaj w muskie.pl Adresy, nazwiska, kontakt
 
Wędkarstwo Podysdkutuj o wędkarstwie Galeria Fotograficzna dla wędkarzy Wędkarskie pamiętniki Sklep wędkarski Muskie Internet wędkarski
 
 
Rady dla nowicjuszy Wędkarstwo spławikowe Wędkarstwo gruntowe
Wędkarstwo spinningowe Wędkarstwo muchowe Wędkarstwo podlodowe
Ryby spokojnego żeru Ryby drapieżne Ryby krainy pstrąga
Przewodnik po łowiskach Porady taktyczne Fortele i tricki
Warszatat wędkarski Przynęty narozmaitsze Sprzęt i wyposażenie
Wędkarskie reportaże Publicystyka wędkarska Nasze próby literackie
Najnowsze informacje Impresy wędkarskie Strony reklamowe w Muskie.Pl
 
Kurs Produkcji Woblerów * 2 Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Autor: Jacek Jóźwiak   
O woblerowym warsztacie. Jakie narzędzia? Jak, gdzie, na czym zorganizować sobie stanowisko pracy, tak aby nie dezorganizować życia rodziny. O nożach i ostrzach, imadełkach, *giętarkach* do drutu, pędzelkach, szpachelkach i innych takich... Kurs Produkcji Woblerów

Produkowanie woblerów w domu, mimo że pozornie praca to kameralna, sprawić może domownikom sporo kłopotów. Pył spod papieru ściernego, wyziewy farb i lakierów, ciągłe skapywanie barwnych kropelek na wyglansowany parkiet mogą spowodować wojny domowe. Dlatego tym, którzy mają możliwość, radzę warsztat ulokować w garażu, w piwnicy czy na strychu.

Tym, którzy mieszkają w blokach mogę zasugerować wykonanie stanowiska przenośnego, np. na wielkiej stolnicy, z którą można chodzić od stołu kuchennego do swojego biurka, czy wreszcie do kibelka w chwilach rodzinnej desperacji. Warto też pamiętać o tym, by podczas pracy z farbami, żywicami i lakierami starannie i na sporej powierzchni rozłożyć na podłodze gazety lub małą płachtę malarską. Jej fragmentami warto osłonić także to, co stoi na stole w pobliżu naszej stolnicy, a także zabezpieczyć fragment ściany - szczególnie wówczas, kiedy używamy farb w aerozolach.

Noże i ostrza

OstrzaDomowa produkcja woblerów kojarzy się niemal zawsze z obróbką wiórową, jak uczenie nazwał struganie Wojtek w jednym z postów na grupie. Jeśli struganie - to konieczne są ostre i bardzo ostre narzędzia. Do obróbki zgrubnej używam zwyczajnego kozika z miękkiego i rdzewiejącego żelaza, który kupuję w sklepie ogrodniczym. I nie ma znaczenia, czy będzie to scyzoryk z czubatym ostrzem, czy okulizak z prostokątnym zakończeniem. Istotna jest owa miękkość metalu, która pozwala na bardzo szybkie naostrzenie narzędzia.

Potrzebne na stanowisku pracy będą ostrzałki - niestety kilka, o różnym stopniu chropowatości, tak aby ostrze było można "wywecować" nadzwyczajnie, tak aby każde dotknięcie drewna odcinało mniejszy lub większy wiórek.

Kolejnym nożem bardzo przydatnym w warsztacie domowego producenta woblerów jest nóż szewski, który pozwala na zgrubne wyrównanie korpusu po etapie "kozikowym". Jest to zalecane, warto bowiem oszczędzać ostrza najważniejsze - noży modelarskich, o których za chwilę...

Pozostanę jeszcze na moment przy nożu szewskim, jest to bowiem narzędzie wymagające przygotowania. W sklepach (z artykułami żelaznymi) otrzymujemy bowiem wyostrzony kawałek żelastwa, który należy przygotować do bezpiecznej pracy. Najprostszym sposobem jest utworzenie trzonka z plastra lub izolacji. Najlepiej jednak wystrugać kozikiem dwie symetryczne drewniane okładziny, które przykleić można do metalu distalem i zabezpieczyć dwiema owijkami z plastra. Tak przygotowany nóż staje się bardzo precyzyjnym narzędziem pozwalającum nawet na obycie się bez noży modelarskich.

Noże modelarskieJednak komplet tych noży - do kupienia w sklepach modelarskich, które w chwili obecnej są chyba we wszystkich miastach powiatowych - jest, moim zdaniem, niezbędny w domowej produkcji woblerów. Składa się on na ogół z drewnianej skrzyneczki oraz z dwóch uchwytów oraz kompletu ostrzy o rozmaitych kształtach pozwalający na praktycznie dowolne wycinanie kształtów oraz na pracę z najmniejszymi nawet korpusami. Dodatkowym atutem jest to, że niemal zawsze można kupić w sklepach zapasowe komplety ostrzy.

Majsterkowicze, którzy pokuszą się o wytwarzanie woblerów sklejanych z dwóch połówek, powinni zaopatrzyć się - także w sklepach modelarskich lub w zaopatrzeniu plastyków - w komplet mikrodłutek potrzebnych do wyżłabiania rowków na stelaż lub komorek powietrznych na grzechotkę.

Do nacinania rowków na stelaż i wklejenie obciążenia, potrzebny będzie zwyczajny brzeszczot piłki do metalu. Warto go oprawić w podobny sposób jak nóż szewski. Tak przygotowaną piłką da się nawet precyzyjnie wyciąć rowek na ster w większych woblerach. Do wycinania tych ostatnich w maleńkich korpusach wystarczy jedno z ostrzy modelarskich - kilkucentymetrowa, bardzo ostra piłka z wyraźnie ukształtowanych szrankiem.

Inne narzędzia i utensylia

OstrzaOkazuje się, że domowa produkcja woblerów wymaga sporego wyposażenia - bo przecież do wycinania sterów potrzebna jest ramkowa piłka włosowa, zaś do wiercenia otworów na uszka i obciążenie ze śrucin - tzw. korba stolarska lub prosta wiertarka ręczna oraz komplet wierteł. I tu pomóc nam mogą handlarze ze Wschodu - sprzedają oni na bazarkach komplety narzędzi w drewnianych skrzyneczkach, gdzie jest i piłka ramkowa, i korba, a dodatkowo młoteczek, pilnik, ściski stolarskie i inne przybory, które mogą się przydać.

Na targowiskach można kupić także niewielkie imadełka, konieczne przy wycinaniu rowków oraz wklejaniu stelaży, sterów i obciążenia, a także podczas wycinania stateczników. Do imadełek potrzebne są okładziny - najlepiej ze skóry, którą przyklejamy do ścisków imadła poxipolem do połączeń elastycznych. Jeśli nie zabezpieczymy w ten sposób imadła, powierzchnie ścisków pozostawią ślady na korpusach i sterach.

Warto także posiadać w swoim warsztaciku maleńkie kowadełko potrzebne podczas rozklepywania ołowiu na wklejki obciążające i wyważające woblery. Przyda się więc młoteczek pochodzący z ruskiej skrzynki narzędziowej. Konieczne są także szczypce z okrągłymi końcówkami do wyginania stelaży i zakręcania uszek.

PiłkaDo wykończenia korpusów oraz stateczników konieczny jest duży wybór papierów i płócien ściernych o różnej gradacji, aż do numeracji przekraczającej liczbę 1000. Najdrobniejsze "szmergle" służą do szlifowania i nadawania połysku bokom sterów. Pracom wykończeniowym służyć też może samodzielnie wycięta z blachy i osadzona w drewnie malutka szpachelka. Warto też kupić paczuszkę wykałaczek oraz patyczków do szaszłyków, których używa się do mieszania oraz nakładania i wyrównywania klejów i żywic chemoutwardzalnych.

Odrębną grupą akcesoriów są przyrządy służące do kolorowania, klejenia, malowania i krycia woblerów. To duży wybór pędzelków - dobrej klasy. Można je nabyć w sklepach modelarskich i zapatrzenia plastyków oraz w niektórych "papiernikach". Nie są to rzeczy tanie, więc uwaga o konieczności zakupu rozpuszczalników zapobiegających zniszczeniu pędzli warta jest w tym miejscu powtórzenia.

Rozrabianie dwuskładnikowych chemikaliów wymaga przygotowania sporej ilości tekturek - służyć będą jako paletki do mieszania mikstur oraz farbek. Na tężejące substancje warto przygotować kilkanaście wieczek od słoików typu twist - na chemikalia pożerające plastik, zaś dla łagodniejszych można wykonać komplet naczynek z obciętych kubków jednorazowego użytku.

SzpachelkaPrzed zabraniem się za malowanie, wskazane jest pomyśleć o przygotowaniu "rusztu" do suszenia wykonanych korpusów po klejeniu i malowaniu. Ja korzystam z prostych, 30 cm drutów, które po nanizaniu woblerów układam na koszyku "pozyskanym" dawno temu w spożywczym samie. Teraz takie koszyki można po prostu kupić. Nakleja się na rant koszyka kilka kołeczków, co nie pozwoli drutom przesywać się podczas przekładania "urządzenia". Jeśli w domu są psy, koty oraz ledwo od ziemi odrosłe potomstwo, po skończeniu pracy trzeba taki "ruszt" ulokować w miejscu niedostępnym dla tych nierozumnych stworzeń.

* * *

O samodzielnym produkowaniu woblerów myślimy najczęściej wówczas, kiedy po raz kolejny zostawiamy na dnie rzeki, czy jeziora kolejną przynętę za kilkanaście złotych. Penetrowanie najlepiej rokujących łowisk - okolic zatopionych drzew, faszynowych materacy i główek - zawsze powoduje spustoszenia w portfelu. Ale porządne wyposażenie domowej fabryczki woblerów w surowce, narzędzia i materiały to wydatek rzędu 500-600 złotych. Nie każdy wystruga przez simę setkę dobrze pracujących woblerów, co amortyzuje nakłady. Więc motywacja finansowa nie ma wielkiego sensu. Ale możliwość wynalezienia ciekawego kształtu, ubarwienia, satysfakcja z interesującej akcji, z wyglądu przynęty, a także możliwość wędkarskiego spędzenia niemal martwego sezonu, to dobry powód do zorganizowania domowej wytwórni. Koniec

 
Teksty Jacka Jóźwiaka za zgodą autora..
Copyright Muskie.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.