Strona główna Przewodnik po stronie Rejestracja i logowanie Nasza społeczność Terminarz Muskie.pl Pliki do zaladowania Noty prawne Pytania i odpowiedzi Wyszukaj w muskie.pl Adresy, nazwiska, kontakt
 
Wędkarstwo Podysdkutuj o wędkarstwie Galeria Fotograficzna dla wędkarzy Wędkarskie pamiętniki Sklep wędkarski Muskie Internet wędkarski
 
 
Rady dla nowicjuszy Wędkarstwo spławikowe Wędkarstwo gruntowe
Wędkarstwo spinningowe Wędkarstwo muchowe Wędkarstwo podlodowe
Ryby spokojnego żeru Ryby drapieżne Ryby krainy pstrąga
Przewodnik po łowiskach Porady taktyczne Fortele i tricki
Warszatat wędkarski Przynęty narozmaitsze Sprzęt i wyposażenie
Wędkarskie reportaże Publicystyka wędkarska Nasze próby literackie
Najnowsze informacje Impresy wędkarskie Strony reklamowe w Muskie.Pl
 
Technika rzeki Avon Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Autor: Jacek Jóźwiak   
O jednej z najbardziej brytyjskich technik wędkowania - wypuszczanej przepływance. To przyjemna i bardzo skuteczna forma łowienia białorybu (istnieje także "wypuszczanka" na drapieżniki, ale to całkiem co innego). Prezentacja techniki i człowieka, który ją uprawia.
Spławik

Kilkanaście dni temu znajomy zawiózł mnie nad Wkrę w okolice Jońca. Jakież było moje zdziwienie, kiedy spotkałem tam faceta łowiącego techniką rzeki Avon, która swojego czasu pokazywał na swoich kasetach słynny John Wilson... Wyglądało to pieknie, stylowo, naprawdę bardzo, bardzo elegancko. Może warto czasami łowic w taki własnie sposób...

Technika rzeki Avon, to nic innego, jak przepływanka wypuszczana, metoda połowu w Polsce już niemal zarzucona - z prostej przyczyny... Nie spotyka się w sklepach wędkarskich kołowrotków, które umożliwiały by jej uprawianie. Do "wypuszczanki" bowiem konieczny jest wysokiej klasy kołowrotek o ruchomej szpuli, w Anglii zwany centerpinem. Pierwsze kołowrotki tego typu produkowane były już w XIX w. w Nottingham z twardego i nie łupiacego się drewna orzechowego. Bardzo szybko doczekały się łożyskowania, nawet igiełkowego.

Trudno się dziwić, że technika ta do dnia dzisiejszego jest uprawiana w całej Wielkiej Brytanii - przyczyną jest nie tylko ogromny szacunek do tradycji, jaki żywią wędkarze zza kanału La Manche, ale przede wszystkim mnogość niewielkich rzeczek przecinających wyspy. Rzeczek - co warto podkreślić - starannie zadbanych wędkarsko.

Angielski klimat i angielskie umiłowanie przyrody powoduje, że rzeczki te płyną pomiędzy nawisami gałęzi, w korycie mają prawdziwie podwodne łąki, wśród których tworzą się żwirowate ścieżki i przesieki.

Zestaw można podać i precyzyjnie prowadzić jedynie z góry rzeki, wypuszczając go w międzyroślinne dukty, wpuszczając pod nawisy gałęzi.

Technika rzeki Avon wymaga od wędkarza podobnego stroju i oprzyrządowania, jak od spinningisty czy muszkarza. A więc przede wszystkim wodery czy spodniobuty, kamizelka, w której pomieścić można wszystko, co pozwoli wymieniać zestawy, zmieniać przynęty, jednym słowem, operować wędka Avon perfekcyjnie i bez wychodzenia z wody.

Samo wędzisko nie różni się na dobrą sprawę niczym od wędki matchowej - z reguły ma 4.10 m długości, wytrzymałość pozwalająca na stosowanie żyłki 0,18 mm. Jedyna róznicą jest wysokiej klasy kołowrotek o ruchomej szpuli z tysiącem patencików i udogodnień pozwalających na swobodne wysnuwanie się zestawu pod wpływem siły nurtu.

Człowiek, którego spotkałem nad Wkrą, swój kołowrotek sprowadził z Anglii. Kosztował ponad 120 funtów i wykonywany był w jakiejś manufakturze (zapomniałem nazwy) nad rzeką Trent. Był łożyskowany, miał jakieś sprężynki, mechanizmy wyważania szpuli na zasadzie koła zamachowego - odpowiednie nakręcenie ciężarków na gwintowanych szprychach pozwalało szpuli obracać się na zasadzie inercji, co zapobiegało smużeniu zestawem na powierzchni wody.

Technika rzeki Avon przeznaczona jest głownie do łowienia jelcy i kleni, a na większych rzekach także płoci i brzan. Na dużych rzekach łowi się tą metoda także z łodzi i wówczas dostępne są także leszcze.

W Polsce kilkakrotnie - na Sanie, Noteci, Orzycu i dolnym Bobrze widziałem, jak ludzie próbowali ja uprawiać z kołowrotków snujących, wypuszczając żyłkę spomiędzy palców lewej ręki i palcami kontrolując spływanie zestawu. Było to skuteczne - ale na pewno nie tak eleganckie, jak łowienie sprzętem do tego skonstruowanym. Problemy zaczynały się w chwili zacięcia - center-pin pozwalał na zacięcie po zablokowaniu szpuli palcem ręki trzymającej wędkę i natychmiastowe przejęcie kołowrotkiem kontroli nad holem. Konieczność zbijania kabłąka dość często - w przypadku większych i dynamicznych ryb - kończy się zejściem z grotów haka.

W ofercie sklepów wysyłkowych można jednak wypatrzyć kołowrotki przeznaczone do uprawiania wypuszczanki o mniejszym stopniu skomplikowania i specjalizacji. Są to po prostu łożyskowane starannie "katuszki" o doskonałym hamulcu, które można kupic już za 40 dolarów.

Zachęcam do spróbowania techniki rzeki Avon wszystkich kolegów mieszkających nad niewielkimi rzekami. Jestem przekonany - facet miał w siatce ze 200 jelczyków, które złowił w ciągu 5 godzinnego zejścia w dół rzeki (podał mi przepis na octowa zalewę estragonowa, w której smażone jelczyki zasługują na miano rarytasu już po 4 dniach).

Zachęcam nie tylko ze względu na skuteczność - od lat namawiam fanów spławika do rzucenia w kąt ogromnego majdanu standardowego spławikowca i do wędrówek wzdłuż rzeki. Koniec tekstu!

 
Teksty Jacka Jóźwiaka za zgodą autora..
Copyright Muskie.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.