Strona główna Przewodnik po stronie Rejestracja i logowanie Nasza społeczność Terminarz Muskie.pl Pliki do zaladowania Noty prawne Pytania i odpowiedzi Wyszukaj w muskie.pl Adresy, nazwiska, kontakt
 
Wędkarstwo Podysdkutuj o wędkarstwie Galeria Fotograficzna dla wędkarzy Wędkarskie pamiętniki Sklep wędkarski Muskie Internet wędkarski
 
 
Rady dla nowicjuszy Wędkarstwo spławikowe Wędkarstwo gruntowe
Wędkarstwo spinningowe Wędkarstwo muchowe Wędkarstwo podlodowe
Ryby spokojnego żeru Ryby drapieżne Ryby krainy pstrąga
Przewodnik po łowiskach Porady taktyczne Fortele i tricki
Warszatat wędkarski Przynęty narozmaitsze Sprzęt i wyposażenie
Wędkarskie reportaże Publicystyka wędkarska Nasze próby literackie
Najnowsze informacje Impresy wędkarskie Strony reklamowe w Muskie.Pl
 
Piława Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Autor: Jacek Jóźwiak   
Z "Przewodnika dla wędkarzy": Leśny odcinek Piławy to prawie 20 km czystej rzeki pstrągowo-lipieniowej, nad którą nie uświadczy ludzkiej siedziby. Przed laty na Piławie przebiegała granica między Pomorzem cywilnym a wojskowym. Dziś drewniany most, po którym niegdyś przetaczały się czołgi zmierzające na poligon, zbutwiał, wyszczerbił się i służy jako punkt widokowy dla nielicznych wędkarzy. Łowiska

Pomorze Zachodnie... 11 km od Wałcza szosą na Gdańsk tuż przy szosie przycupnęła wieś o niebywałej nazwie – Szwecja. To zadbana miejscowość, z barem, własną oczyszczalnią ścieków, kościołem i kilkoma sklepami. 6 km od Szwecji leży letniskowa wieś Zdbice – doskonały punkt wypadowy dla wędkarzy. Do Piławy idzie się stąd 20 minut na piechotę, a sama wieś leży nad przepięknym polodowcowym jeziorem Zdbiczno, które słynie z wielkich, kilogramowych nawet okoni.

Za leśniczówką w Szwecji, w lewo od asfaltowej szosy odbija brukowana poniemiecka droga do Nadarzyc. Biegnie wzdłuż rzeki. Co prawda u jej wlotu stoi znak zakazu wjazdu zezwalający wyłącznie na ruch pojazdów Lasów Państwowych i drogowców, ale jest drogą publiczną i straż leśna nie ściga wędkarskich aut, a o policji nikt tu nie słyszał.

Drogą tą (lub wzdłuż niej) warto pokonać ok. 15 km, by dotrzeć do szerokiej leśnej drogi wywozowej, przecinającej bruk pod kątem prostym. Należy skręcić w lewo i 100 m dalej zatrzymać się przy starym moście czołgowym. Można zejść w dół rzeki, gdzie na odcinku półtora kilometra w linii prostej rzeka kręci, tworząc interesujące lipieniowe prostki, pstrągowe łuki i dołki, kleniowe zakola.

Piława jest nadzwyczaj czysta, nawet w najcieplejszych miesiącach woda jest przezroczysta. Zimą to istny kryształ. Dno jest na ogół żwirowe lub drobnokamieniste, tak że swobodnie można brodzić – zimą w grubych neoprenach z polarowym wkładem, latem nawet w trampkach i gatkach. Kurzawkowatych piaszczystych przemiałów jest niewiele. Większość odcinków rzeki daje się przejść bez konieczności wychodzenia na brzeg. Późnym latem, „na końcówce pstrąga”, rzeka jest miejscami bardzo silnie zarośnięta wodnymi roślinami i szczególnie nasłonecznione i płytsze odcinki stają się niełatwe do obłowienia. Warto jednak posyłać przynętę w rynienki i polanki wolne od zielska, tam bowiem zatrzymują się lipieniowe stadka, a czasem czai się piękny pstrąg.

Zimą na Piławie można łowić pstrągi, lipienie, trafiają się klenie i – uwaga! – świnki, które potrafią zagryźć nawet suchą muszkę. Bywa, że na nimfę lub na woblerka skusi się nieliczna już brzana. Rzeka słynie z niezłego stada lipienia. Ryba ta jest systematycznie wyławiana przez PZW i przerzucana do innych rzek. Ale w Piławie wciąż pozostają lipieniowe ławice – najczęściej złożone z osobników na pograniczu wymiaru. Jednak cierpliwy muszkarz znajduje tu i ówdzie kapitalne sztuki. W sezonie padają okazy mierzące ponad 45 cm, szczególnie w napływach na ostre zakręty rzeki.

Latem te same ryby łowi się głównie na suchą muszkę. Przebojem są duże kosmate palmery barwy brunatnej i klasyczne jętkokształtne muszki o fantazyjnym podbarwieniu, na przykład jaskrawożółtym lub wręcz pomarańczowym. Nie ma sensu używanie drobnych muszek – w rzece jest piekielnie dużo... piekielnicy, chronionej rybki, która wychodzi do wszystkich niewielkich paproszków pływających po powierzchni i płytko pod wodą

Klasyką na Piławie jest stosowanie dużej suchej muszki jako kierunkowej i mniejszej mokrej na krótkim przyponie jako skoczka. Skuteczne są wszelkie odmiany March Brown oraz zgryzione i zmienione w rybich pyskach w tonące Black Zulu. To ostatnie zostało wypraktykowane na tej rzece wielokrotnie. Po wyprostowaniu sznura i wybieraniu oraz nadrzucaniu go na bieżąco rolę sygnalizatora znakomicie spełnia mucha kierunkowa. Piława jest jednak rzeką tak czystą, że widać nawet wyjścia pstrągów, lipieni, kleni, rzadkich tu okonków i świnek do niezbyt głęboko prowadzonej nimfy. Zacina się więc przede wszystkim „na oko”.

Na całym leśnym odcinku Piławy daje się uprawiać i muszkarstwo, i spinning, choć ten ostatni jest zakazany w okresie ochronnym pstrąga. Gdy zima zmraża ziemię, dla łowiących na sztuczną muchę zaczyna się raj. Na wewnętrznych brzegach łuków i zakrętów rzeka naniosła masę namułów i odłożyła pokryte sitowiem oraz torfowcem strefy bagien. Daje się po nich chodzić nawet latem, ale jest to rzecz niezwykle uciążliwa. Co i raz noga wpada po, hm..., krocze w wyrwy, których całą masę wykopują bobry. Wędrówka przez ścięte mrozem bagna jest o wiele łatwiejsza. Na mokradłach nie ma drzew – muszkarz może się zamachnąć na całego i podać zestaw pod drugi brzeg.

Między Szwecją a Nadarzycami rzeka bardzo często tworzy łowiska dla wszystkich – jeden brzeg porasta sosnowy bór lub ols, drugi jest wolnym od drzew mokradłem lub łąką. Jeden jest stromy, drugi płaski. Blisko siebie, choć po przeciwnych stronach rzeki, działać może spinningista i muszkarz.

Piława

Zimą muszkarze łowią głównie na nimfę lub zestaw – nimfa na kierunkowej, mokra na skoczku. Niekiedy korzystają z niewielkich streamerów. Kolory to najczęściej odcienie brązów, odrobina czerni i ciemnożółte akcenty. Piława płynie wśród lasów i w dość wyrazistej dolinie, dlatego gdy podczas niezbyt mroźnej zimy następuje ocieplenie, warto spróbować łowić na maleńkie palmerki lub „kacze dupki” – niewiele trzeba słońca, by nad rzeką unosiła się sieczka.

Spinningiści powinni używać woblerów o stonowanych barwach – doskonałe są krakuski, jugolki, hornety oraz ciemne gębale, raczej niewielkie, do 5 cm. Błystki – obrotowe o ciemnym skrzydełku, nawet czarnym. Miejscowi wędkarze bardzo często przypalają posrebrzane paletki swych błystek nad zapałką, co powoduje ich ściemnienie i interesujące przebarwienia. Łowią głównie na hiszpańskie asony, meppsowskie aglie oraz celty i veltiki, a także na przeciążone droppeny oraz vibraxy.

Od połowy marca do pojawienia się pierwszych podwodnych łąk wędkarze nastawiają się na pstrągi i podają na sznurach z tonącą końcówką duże mokre muchy – choćby Olive Sedge, Brown Ant, trzmielokształtne Orange i Yellow Tag oraz wspomnianą March Brown. Niektórzy łowią w tym okresie na niewielkie streamery lub próbują skusić potokowca klasycznymi muchami łososiowymi.

Gdy rzeka zarośnie, na wodę wędruje zestaw sucha-mokra, a od lipca do września większość rezygnuje z muszki na skoczku, poprzestając na dużej suchej jętce, wiązanych na sporym haku rozmaitych odmianach „dunów” z obfitą jeżynką i autorskimi kosmatymi improwizacjami wszelkiego rodzaju. Jak wszędzie, przebojem są „kacze dupki”, szczególnie te, na które nie żałowano drogich piórek kuprowych.

Aby znaleźć kolejne interesujące miejsce, idzie się pięć zakrętów, a potem wypatruje słupków oddziałowych przy leśnych duktach. Warto się zatrzymać przy słupku oddziału 40 (z prawej strony drogi, jadąc od Szwecji). Rzeka płynie bardzo blisko, a odcinek w dół Piławy zapewnia głównie pstrągi. Docieramy do kolejnego słupka – oddział 79 (po lewej stronie) i ukośnym duktem w lewo pokonujemy 500 m, po czym skręcamy do rzeki odległej o 80 m. Idąc z prądem, mijamy sześć zakrętów. Tu można złowić i pstrąga, i lipienia, a także klenia. Następny słupek – oddział 197 lub 224. Między nimi biegnie interesujący, pokręcony odcinek, darzący tak jak poprzedni. Od strony Zdbic warto drogą wzdłuż leśnego blokowiska dotrzeć do punktu czerpania wody i podejść kilka kilometrów w dół rzeki, aż za pole biwakowe przygotowane dla letnich spływów kajakowych. Tu można znaleźć klenie, pstrągi, lipienie i... okonie.

Piława podlega Nadnoteckiemu Okręgowi PZW w Pile i jest wodą o statusie górskim.
 
Teksty Jacka Jóźwiaka za zgodą autora..
Copyright Muskie.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.