Strona główna Przewodnik po stronie Rejestracja i logowanie Nasza społeczność Terminarz Muskie.pl Pliki do zaladowania Noty prawne Pytania i odpowiedzi Wyszukaj w muskie.pl Adresy, nazwiska, kontakt
 
Wędkarstwo Podysdkutuj o wędkarstwie Galeria Fotograficzna dla wędkarzy Wędkarskie pamiętniki Sklep wędkarski Muskie Internet wędkarski
 
 
Rady dla nowicjuszy Wędkarstwo spławikowe Wędkarstwo gruntowe
Wędkarstwo spinningowe Wędkarstwo muchowe Wędkarstwo podlodowe
Ryby spokojnego żeru Ryby drapieżne Ryby krainy pstrąga
Przewodnik po łowiskach Porady taktyczne Fortele i tricki
Warszatat wędkarski Przynęty narozmaitsze Sprzęt i wyposażenie
Wędkarskie reportaże Publicystyka wędkarska Nasze próby literackie
Najnowsze informacje Impresy wędkarskie Strony reklamowe w Muskie.Pl
Logowanie
Gościmy
 
Płoć - rok w przełyku Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Autor: Jacek Jóźwiak   
O tym, że płoć swoje menu układa w zależności od pory roku, a konkretnie od tego, czego w wodzie jest najwięcej. Namawiam do eksperymentowania z zakładaniem na hak tego, co można znaleźć w łowisku. Białoryb

Płoć jest rybą wszystkożerną, ale to bynajmniej nie oznacza, że zachowuje się jak kloszard i wyjada resztki z podwodnego śmietnika. Przeciwnie, to wybredna smakoszka, kapryśna, ze zmiennymi apetytami. Sposób pobierania pokarmu, zdeterminowany małym pyszczkiem, owe pojadanie drobnymi kęsami przypomina obiad u arystokratów.

Pory roku w przełyku

Wczesną wiosną, późną jesienią i przez całą zimę płoć jada jak ludy północy - tłusto i niemal wyłącznie mięsnie. Wiadomo, roślinność obumiera niemal całkowicie, a nieliczne zielone zimą rośliny przerywają wegetację. Nie rosną, nie pączkują, a wybredna płotka do gęby nie weźmie łykowatych liści czy łodygi.

Chłodna pora roku, wbrew utartej opinii, jest niezłym czasem dla podwodnego światka. W butwiejących resztkach rozwijają się larwy wielu owadów, nie wszystkie mięczaki zapadają w zimową hibernację, zaś niektóre skorupiaki - jak chociażby kiełże, dziwogłówki, przekopnice - dopiero w chłodnej wodzie znajdują najlepsze warunki do życia.

Brytyjczycy - bodaj najznamienitsi łowcy płoci - twierdzą, że podczas chłodów najlepiej jest korzystać z przynęt, jakie można znaleźć w łowisku. W resztkach butwiejących roślin, w osadach dennych wędkarz znajdzie niejedną propozycję kulinarną. Niemal każde stworzonko wygarnięte z mułu nadaje się do założenia na hak. I najczęściej chętniej jest przez płoć chwytane od najbardziej nawet wyszukanej wędkarskiej przynęty ze sklepu. Płotka ma jednak swoje ulubione dania. Jednym z nich, atrakcyjnym przez cały rok, jest pęczek larw ochotki. W listopadzie, w lutym i w marcu na ochotki można łowić nawet metodą drgającej szczytówki.

Można też zagarnąć kępkę obumarłych roślin, wyrwać garść trzciny i wydłubać z niej kilkanaście kiełżopodobnych stworzeń. Na hak nr 16 zakłada się po jednym skorupiaku. Efekt bywa...

Na Zalewie Szczecińskim łowi się na strzępki mięsa wyłuskanego ze skorupki racicznicy, małża, który w ogromnych koloniach zamieszkuje ten akwen. Płocie w tym ogromnym zbiorniku dorastają do potężnych rozmiarów - zdarzają się często sztuki ważące kilogram. To zasługa racicznicowej diety. Dorosłego małża nie rozłupie duża płoć, ale ich larwami i młodzieńczą postacią ryby te napychają się po same gardło. Smak musi im bardzo odpowiadać, skoro w Dźwinie na wysokości Połchowa i Chrząszczewa od lutego do kwietnia miejscowi wędkarze łowią wielkie ilości dorodnych płoci właśnie na mięso rozłupanych małży.

Robactwo

Płociowe przynęty na zimę - a więc białe i czerwone robaczki, a także larwy ochotkowatych i inne organizmy rozwijające się w łowisku w chłodne pory roku - muszą zostać odpowiednio podane, dosmaczone. Szacunek dla płoci wyraża się przede wszystkim tym, że nikt nie zarzeka się nigdy, że znalazł najlepszą przynętę. Płotkarz jest otwarty na wszystkie nowinki i na najdziwaczniejsze czasami pomysły. Białe robaki przesusza nie trocinami, a dobrymi atraktorami, zabarwia je na najróżniejsze kolory. Hodowane w piwnicy czerwone robaki dokarmia nie płatkami owsianymi, a najdoskonalszą zanętą lub porcją akwarystycznych dafni, włoskimi mieszankami pasie mączniaki, do porcji ochotek dodaje suszonej krwi.

Eksperymenty, eksperymenty...

Mogą one dotyczyć podawania płoci przynęt w Polsce nietypowych. Na przykład skrawki mięsa - szczególnie dobrej wołowiny czy bardziej aromatycznej baraniny - mogą w chłodnych porach roku okazać się nadzwyczaj skuteczne. W Niemczech spotkałem się z całą szkołą dotyczącą stosowania konserw jako przynęt. W kanałach hamburskich łowi się płocie na mielonki, na ciasto, którego podstawą jest karma dla psów i kotów. Kompromisem między przynętą roślinną a zwierzęcą jest często stosowana nad Wartą kasza wydłubana z krwawej kiszki. Z niedowierzaniem obserwowałem wędkarzy z Częstochowskiego, którzy podczas zimowych i wczesnowiosennych łowów podnęcali oszczędnie rozdrobnioną kaszanką, zaś na hak nadziewali po jednym, dwa ziarna tatarki czy pęczaku o nieciekawym, burym zabarwieniu. Przynętę tę przesypywali na dobę przed łowieniem suszoną krwią lub suszonymi dafniami.

Nie tak dawno, sprowokowany przez przybory i konieczność zaprzestania wypraw na Wisłę, eksperymentowałem w gorącej zupie Kanału Żerańskiego. Kilkakrotnie - w aktach rozpaczy - zastosowałem w ekstremalnie różnych okolicznościach zimowe przynęty. Płotki najlepiej brały na pęczak z najtańszej kaszanki. Chętnie tę "zagrychową" przynętę smakowały też karasie srebrzyste. Koniec

 
Teksty Jacka Jóźwiaka za zgodą autora..
Copyright Muskie.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.